w poszukiwaniu światłocienia
zanurzę się cała w czerni i bieli
aż nie spopielę się do kości
w diamencie marzeń mnie utrwalisz
słodkim dotykiem pełnym tkliwości
wysycham łzami w twojej ciemnicy
wiem że spoglądasz na mnie jeszcze
chociaż ja jeszcze nie gotowa
wiesz już że płaczę w tobie deszczem
cieniami głębia cię zachwyca
mnożysz dostatki jej nagości
światła głodnego prawdy trudnej
twojej najlepszej fotografii
aż nie spopielę się do kości
w diamencie marzeń mnie utrwalisz
słodkim dotykiem pełnym tkliwości
wysycham łzami w twojej ciemnicy
wiem że spoglądasz na mnie jeszcze
chociaż ja jeszcze nie gotowa
wiesz już że płaczę w tobie deszczem
cieniami głębia cię zachwyca
mnożysz dostatki jej nagości
światła głodnego prawdy trudnej
twojej najlepszej fotografii
aż spopieleją kości
w diamencie marzeń utrwalę
dotykiem pełnym tkliwości
wysycham łzami ciemnicy
wiem że mnie pragniesz jeszcze
chociaż ja jeszcze surowa
że płaczę czujesz deszczem
cieniami cię głębia zachwyca
mnożysz dostatki nagości
światła głodnego
i prawdy jedynej
obsesji fotografii