nad brzegiem

brzegiem rzeki stanąłeś samotnie
by opuścić szalupę na fale
już rozumiem co boli gdy mokniesz
kiedy czekasz na wiatry i szkwały

nie patrz w oczy bo strach cię ogarnie
na powierzchni zwodnicze są wiry
słodka woda gdy ciepła feralna
płynąć wpław to jest wielki wysiłek

nie nakarmię twojego głodu nadzieją
nie dołożę oliwy do ognia
jestem tylko małą pochodnią
która czule przytula przechodnia
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
Intrygująca wymowa wiersza z pięknym przesłaniem wnoszenia miłości: wokół siebie)pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie