koniec zimy

Natura
w śnieżnobiałej pościeli leżałaś
taka piękna i naga
a gdy ręką
strząsałaś pył niewidoczny
z wrzosu Twego łona
wiatr śmiał się
gwiżdżąc radośnie w uszy
przechodniów
wtedy Ty
przykrywałaś rumieniec wstydu
puchu obłokiem

dzisiaj idąc do pracy
widziałem tylko grób Twój
z krzyżem

wbitym naprędce
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 14 lat temu
Subtelny ale i wzruszający ,,w'' oderwane od pierwszego wersu stwarza wrażenie jakby niepotrzebnie natomiast myślę że o wiele bardziej mógłby trafić wiersz do odbiorcy gdyby oderwać te wersy od strof:z wrzosu Twego łona następnie:puchu obłokiem no i ten:wbitym naprędce. Pozdrawiam
artpla 14 lat temu
jakoś nigdy nie zastanawiałem się nad formą, a może warto - dzięki za podpowiedź poprawie więc może ;)
Avrilianna 14 lat temu
mi się podoba.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie