Kochanek ze snu
•
srebrną nocą
przybył niepostrzeżenie
zza zasłony rzęs
do krainy snu
gdzie cierpkie owoce samotności
wypuściły pędy
dotykiem rozbudził zmysły
wpisał w ciało
niespokojne dłonie
doprowadził do bram rozkoszy
i odszedł
pozostawiając
puste serce
i kiełkującą tęsknotę
przybył niepostrzeżenie
zza zasłony rzęs
do krainy snu
gdzie cierpkie owoce samotności
wypuściły pędy
dotykiem rozbudził zmysły
wpisał w ciało
niespokojne dłonie
doprowadził do bram rozkoszy
i odszedł
pozostawiając
puste serce
i kiełkującą tęsknotę