Zjawo w moich oczach

O śmierci
Każdy kawałek tego lustra
Do krwi raniąc me dłonie
Odbija Twoje zamyślone usta
I oczy w czarnej zasłonie

To tylko skruszone kawałki szkła
Rozsypane na podłodze
Nie potrafiące odbić obrazu tła
Odbijają oczy w trwodze

Widzę Ciebie, moja Pani
Czuję zapach Twojej woni
Zbliżony już do krtani
Odłamek szkła w mej dłoni

Szybki ruch ręką
Opadam z sił
Mrok jest męką
Proch i pył

Przeszklone oczy
Ty zjawą w nich
Śmierć już kroczy
Serca rytm ucichł

W ostatnim krzyku
Odchodzę dziś
Byś mogła żyć.
6
31 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie