Nie boję się śmierci

Nie myślę o śmierci,

bo ona przyprawia mnie

o zawrót głowy.

Gdy przyjdzie powiem

jej prosto z mostu…

i się popłaczę,

tylko bez łez,

one nie będą

stosowne dla tej chwili.

Specjalnie kupię sobie

małą czarną…

chociaż raz będę elegancka.

Zdążę jeszcze zostawić

odcisk ust na filiżance kawy,

lecz bez niej,

ona też nie była by

na miejscu.

Jeszcze tego by brakowało,

by kawa

w tak decydującym momencie

uchroniła mnie przed zaśnięciem.

Absurd!
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie