Łzy,co cierpienie wypalają

Puszczam w niepamięć gdzieś,

gdzie wzrok mój czuje się

cudzoziemcem,

wszystkie rzeki i jeziora

białych,przejrzystych chrzczonych wodospadów.

Może wtedy mym oczom

nigdy nie zachce się

odbić od brzegu powieki.

Kolejny przypływ wód ludzkich

w postaci krystalicznej w wodzie,

wypali me oczy iskierką nadziei

i odpłynie od burty

zasięgu wzroczności.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie