Las wita nas

O życiu
wszedłem do lasu
chłodno mroczno było
trochę mnie to wystraszyło
oczy przecierałem
gdy pod drzewem
małego grzybka dojrzałem

zapłakane maleństwo
za mamą się rozglądało
nagle mnie dojrzało

uśmiech buzię mu rozświetlił
tym obiadu nie uświetnił

listkiem go lekko okryłem
życie dziecku ocaliłem
i już grzybków nie zbierałem
przyjaźń z nimi zawiązałem
ukłonił się w podzięce
zrobił to z pięknym wdziękiem

zadowolony do domu wróciłem
bo wspaniały byłem

10.2025 andrew
Oparte na faktach
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 3 miesiące temu
jednego grzybka aż szkoda rwać w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie