wulkanicznie
zaproś mnie
do swojego nieba
z piekłem pod stopami
gdzie chmury
nie wiszą na czole
a noc jest jaśniejsza
od zachwytu
zaproś mnie
do swojego piekła
z niebem nad brwiami
gdzie myśli
ciemnieją w zaułkach
a gorąca lawa
spływa po udach
do swojego nieba
z piekłem pod stopami
gdzie chmury
nie wiszą na czole
a noc jest jaśniejsza
od zachwytu
zaproś mnie
do swojego piekła
z niebem nad brwiami
gdzie myśli
ciemnieją w zaułkach
a gorąca lawa
spływa po udach