papillon de nuit

Miłosne
orbituję jak ćma

swąd palonych skrzydeł
nie zakłóca lotu

zapraszasz na stos
za tobą
jak w dym

wabisz nadfioletem
w strumieniu fotonów

gorącym szeptem
podsycasz

niepohamowany pęd do ognia
wypala od środka
11
116 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
Ty jak An nocami nie sypiasz :))
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
w ćmie ćmik ćmi a ćma wdycha feromony i leci do światła za Goethem gibt mehr Licht!
copelza 14 lat temu
czasem tak jest, że to zżera od środka:) szczególnie, kiedy on nadaje na krótkich, niewidocznych falach:)
karioka83 14 lat temu
Wiem coś o tym... Przejmujący jest ten wiersz!
artpla 14 lat temu
jak ja to czuję.....
janko_muzykant 14 lat temu
czuję
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie