już nie nauczysz mnie patrzeć
nie zbieram już
zdziwień
szeroko otwartymi oczami
przedwczorajsze
staje się dzisiejsze
bez unoszenia powiek
nie wyrywam
przedmiotów
z kontekstu znaczeń
beznamiętnie gromadzę
mdły rozsądek
w głowie
zdziwień
szeroko otwartymi oczami
przedwczorajsze
staje się dzisiejsze
bez unoszenia powiek
nie wyrywam
przedmiotów
z kontekstu znaczeń
beznamiętnie gromadzę
mdły rozsądek
w głowie