Szepty podświadomości

Natura
Kochać tylko bezlitośnie,
w środku zimy, tuż po wiośnie
W każdej porze dnia i życia
kochać w swetrze, bez nakrycia

w wyobraźni pieścić czule
każdy skrawek twego ciała
ono delikatnie się rozpływa
kapie w kroplach na koszulę

Szepczą krzesła, okna, ściany
mapy toną, świerszcz ujada
Płyną z morzem parawany
A ja w lustrze taka blada

Jednać duszę wraz z naturą
Wybrać drogę, tylko którą?
Spojrzeć w siebie,
w otchłań źrenic
Może uda mi się przebić
przez labirynt w siódmym niebie

Autorką tego dzieła jest moja piękna dziewczyna. Niesamowicie mnie zaskoczyła, gdyż jest to jej dziewicza poezja!
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie