Początek końca.

Mroczne
Zamknąłem drzwi , których zamknąć nie mogłem
I nie otworzę ich, choć zrobić to mogę.
Otworzy je inna osoba, klucznik Hadesu
Lecz już ich nie zamknie przestrzegając kodeksu.

Wypłynie przez wrota żółcista maź,
Wyfruną czarne jak węgiel ptaszyska,
Zabiją dzwony, zatrzyma się czas.
Psy rozszarpią ciała przegnite w swych pyskach.

Nie przebije się żaden słońca promień
Przez chmurę popiołu i buchający ogień.
Nie wyrosną drzewa, nie wyrosną kwiaty.
To otwarte na oścież drzwi obfitują w straty.
2
41 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 8 lat temu
Psy rozszarpią ciała przegnite..........w swych pyskach...... to nie potrzebne
a w czyich pyskach maja szarpać jak nie w swoich



moze nie wierz ale,.

To otwarte na oścież drzwi obfitują w straty..... cos co obfituje w straty jest super.... bla bla, bla bla
X
Xxy 8 lat temu
Sowa może i wielka ale na poezji to się raczej nie zna
leopard 2 8 lat temu
wielka sowa robi wielkie błędy - analfabetyczne :))


nie potrzebne

moze nie wierz - dwa błędy, bo powinno być - może nie wiesz

... i stylistyczne;

a w czyich pyskach maja szarpać jak nie w swoich

- mogą rozszarpać pazurami, jak to czynią sowy :))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie