Fiolet

Natura
Przyszła do mnie sama
Z nienacka
I zaatakowała
Przeszła na wylot
Niczym z łuku strzała

Płynie w moich żyłach
Płynie umysłu potokiem
Jesteś taka słodka i miła
Gdzieś się tyle czasu kryła

Zapada ciemność
Nadal patrzę szpilkami
Zanika ból i zazdrość
Gdy zostajemy sami

Wiem, że odejdzie
Wiem, że wszystko zniknie
Lecz potrzebuję zatracenia w tym owczym pędzie
Zwanym życiem...
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

znienacka ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie