Wpinam się po drabinie

Wspinam się po drabinie
Za kolejnym szczeblem świat ginie
Pnę w górę swoje życie ospałe
Idę po szczęście po radość po chwałę

Dotykam już chmurę dłonią
Przeczę prawom grawitacji
Od góry czuję jak płoną
Zapach czystej wariacji

Chwycę nie puszczę i zniknę
Mej drogi już nie zawrócisz
Będę się chował umilknę
Wylecę gdy się obudzisz
4
22 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie