Przeszła mgła
Nie wyciągnąłem ręki
jak dziecko po cukierek
Nie chciałem być łakomy
Ale czy to się opłaciło
Przeszła mgła
Która zasłaniała mi oczy
A teraz nie mam do czego
Nie mam po kogo
Wyciągnąć swojej ręki
Nie zniknąłeś
A jedynie schowałeś się do szafy
Kiedy Tylko uchylisz drzwi
Będę czekał
Aby otworzyć je na oścież
jak dziecko po cukierek
Nie chciałem być łakomy
Ale czy to się opłaciło
Przeszła mgła
Która zasłaniała mi oczy
A teraz nie mam do czego
Nie mam po kogo
Wyciągnąć swojej ręki
Nie zniknąłeś
A jedynie schowałeś się do szafy
Kiedy Tylko uchylisz drzwi
Będę czekał
Aby otworzyć je na oścież