Koniec.

Egzystencjalne
Kiedy wyszarpałam moje uzdrowienie
Z Twojej łaski Wieczny Boże
Kiedy wypłakałam w środku siebie
Niezliczoną ilość drzazg
Kiedy pycha popchnęła mnie
Na beton raniąc moją twarz
Zrozumiałam czym jest Pokora

I teraz kiedy jest Już Koniec
Koniec moich
łez
smutku
bólu
Czuje się jak tafla granatu
Patrze z ufnością w Przestrzeń
Gdzie miliony Świateł
Czuwają na Zawsze.
I mając 29 lat
Wiem,że to już Koniec.
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie