Miasto (obraz powojenny)
•
w mieście nawet bez cienia nazwy i historii
szukałem samego siebie, na początku wojny
znów idę i widzę ulicę, po obu jej stronach
ciągnie się chodnik, szeroki na moje ramiona
w oddali drga, wiem już, marmur, miejsce wielce święte
poddane świętemu panu i świętej panience
dalej pomniki i wieże, z wypalanej kości
pobudowane przez sojusz robotniczo-chłopski
i jeden, może dwa mury, ku czci i pamięci
tych którzy wierzyli zaciekle i tych co odeszli
znalazłem miejsce i miejsca, odcisk dłoni w formie
pełnej niedobrych nawyków, przemyśleń, upomnień
kawałek mnie samego, nazwisko i imię
i radość że na złość losowi, przetrwałem, przeżyłem
szukałem samego siebie, na początku wojny
znów idę i widzę ulicę, po obu jej stronach
ciągnie się chodnik, szeroki na moje ramiona
w oddali drga, wiem już, marmur, miejsce wielce święte
poddane świętemu panu i świętej panience
dalej pomniki i wieże, z wypalanej kości
pobudowane przez sojusz robotniczo-chłopski
i jeden, może dwa mury, ku czci i pamięci
tych którzy wierzyli zaciekle i tych co odeszli
znalazłem miejsce i miejsca, odcisk dłoni w formie
pełnej niedobrych nawyków, przemyśleń, upomnień
kawałek mnie samego, nazwisko i imię
i radość że na złość losowi, przetrwałem, przeżyłem