Kobieta u podnóża góry
•
U podnóża góry nazwanej od śmierci
Stał on, w płomieniach słońca, przyciskał do piersi
Kawałek siebie, który miał dotykać
Piasku na fałdach pustyni i smutku niebycia
Potem zszedł, w dół, z pagórka, roztrącając ziemię
Uważne kroki, krok za krokiem, bezdenne spojrzenie
W oczy, prostota gestu, przez dłonie, na dłonie
Spojrzał po raz ostatni, już, szedł w swoją stronę
Stał on, w płomieniach słońca, przyciskał do piersi
Kawałek siebie, który miał dotykać
Piasku na fałdach pustyni i smutku niebycia
Potem zszedł, w dół, z pagórka, roztrącając ziemię
Uważne kroki, krok za krokiem, bezdenne spojrzenie
W oczy, prostota gestu, przez dłonie, na dłonie
Spojrzał po raz ostatni, już, szedł w swoją stronę