jesień na rozstajach
https://youtu.be/f_hH2bbklQg
przechadza się po życiu jesień
chwile słabości ją wzywają
nie chce do ptaków szeptać - nieście
woli pokłonić się rozstaniom
w potknięciach szuka kropli życia
w nich tkwi jedyna jej nadzieja
we mgle by chciała czasem znikać
kiedy się życie zbyt rozśpiewa
gołębie chcemy wołać wtedy
z listami do nadziei lećcie
daleką drogę trzeba przebyć
coś w locie ciąży
obcisły pierścień
jesień się kończy palce łamie
wiatr jej odpocząć nie pozwala
włóczy po polach kiepską pamięć
o chwilach ciepła na rozstajach
już pierwszym mrozem zima straszy
i miękki śnieg na cieniach kładzie
chociaż odległe - pewnie starczy
by ślady też pokryła zamieć
a my jak dzieci zagubieni
gołębie chcemy łapać w locie
za późno znów bez odpowiedzi
zostaną listy
zaklęte w popiel
przechadza się po życiu jesień
chwile słabości ją wzywają
nie chce do ptaków szeptać - nieście
woli pokłonić się rozstaniom
w potknięciach szuka kropli życia
w nich tkwi jedyna jej nadzieja
we mgle by chciała czasem znikać
kiedy się życie zbyt rozśpiewa
gołębie chcemy wołać wtedy
z listami do nadziei lećcie
daleką drogę trzeba przebyć
coś w locie ciąży
obcisły pierścień
jesień się kończy palce łamie
wiatr jej odpocząć nie pozwala
włóczy po polach kiepską pamięć
o chwilach ciepła na rozstajach
już pierwszym mrozem zima straszy
i miękki śnieg na cieniach kładzie
chociaż odległe - pewnie starczy
by ślady też pokryła zamieć
a my jak dzieci zagubieni
gołębie chcemy łapać w locie
za późno znów bez odpowiedzi
zostaną listy
zaklęte w popiel
choć nie jedni się srożą
ona dodaje barwy
na język nasz wszystkich
jak czowiek od narodzin
po każdej nocy się starzeje
choc dzień go pieści
na oczy cudu
do ziemi wszyscy idziemy
lub sie spalamy w popiół
zima jak biała szata
wszystkich okryje i wszystko
a my jak dzieci chcemy gołębi
na radość życia kostkę rubika
niż motchochowi służyć
jesień jest jak wojna,nawet wyrównana
gdzie liść opada i uwagę odwraca
od zasaniczego tematu
gdzie mianem nauki nie wszystko przepada
ku zbieżności na zbierzność życia
'ż' jest słabe do rozkwitu w zględem 'rz'
na diolog życia z rządem zieleni
od której życie się zaczyna
lećcie gołąbki moje w świat
bo wasza przestrzeń bajkę ma
a ludzie na ziemi głupawkę zieleni
kiedy srebro ogarnia świat
a nie cukrówki w:):):)