Kiedy przestanę marzyć
Kiedy przestałabym marzyć byłabym zimna niczym śnieg,
otulona obojętnością już nie uśmiechałabym się.
Kiedy marzenia się wypalą, sama zgasnę jak ten płomień,
który przy powiewie wiatru wnet gaśnie na grobie.
Jeśli stracę wiarę w siebie,zacznę oddalać się od celu
to zatonę w oceanie smutków i problemów.
Gdy pamiętać będę tylko o złych chwilach,
to zmoknę w deszczu łez, będę nieszczęśliwa.
A może moje serce kiedyś skamienieje
zaplątam się w pajęczynie nasączonej grzechem.
Boję się myśleć, co będzie gdy stracę wenę,
i wszystkie emocje zostaną na zawsze we mnie...
otulona obojętnością już nie uśmiechałabym się.
Kiedy marzenia się wypalą, sama zgasnę jak ten płomień,
który przy powiewie wiatru wnet gaśnie na grobie.
Jeśli stracę wiarę w siebie,zacznę oddalać się od celu
to zatonę w oceanie smutków i problemów.
Gdy pamiętać będę tylko o złych chwilach,
to zmoknę w deszczu łez, będę nieszczęśliwa.
A może moje serce kiedyś skamienieje
zaplątam się w pajęczynie nasączonej grzechem.
Boję się myśleć, co będzie gdy stracę wenę,
i wszystkie emocje zostaną na zawsze we mnie...
człowiek zimny się staje a lód pęka i się rozmraża,jak ziemia wszystko wchłonie,tak jeszcze się człowiek uśmiechnie do kamienia ładnego
żako spotykanego,którego deszcz obmyje,słońce wysuszy i do wazonu wpadnie na pamiątkę,by mieć co wspominać nie ze łzami tylko:)