liściopadłość

Natura
drzewa bezwstydne obnażone grożą niebu
nagimi konarami, każdy w inną stronę
powyginany jest niczym rogi baranie
trykają one w chmury nisko zawieszone

słońce kpiącą iskierką w kałużach blikuje
wiatr czyni zamieszanie kiedy zgon przedłuża
liści które odeszły do krainy brązów
nadając im pozór życia w cichych szelestach

tymczasem jesień niepostrzeżenie jest w akme
zbliża się do zimy i chciałaby ją przetrwać
jeśli tylko zdoła w czwartym kwartale zamknąć
bilans opadów zachwiany przez mroźne ślizgi


15.11.09 r.
6
62 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Stęskniłam się , Wiktorze za Twoimi wierszami pełnymi gry słów... :) Za komentami- też... Zwłaszcza do moich wierszy :D Pozdrawiam :))
gizela1 14 lat temu
po prostu-- majstersztyk
JKZ007 14 lat temu
liści -czy liście to byłby nowy temat do dyskusji:) ale bardzo dobry tak czy siak:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie