Przywołać Maciejkę

Natura
Maciejko , macjeko pachnąca
wieczorową porą panienko
przy oknie zasiedlona latarenka
Ci nie służy wolisz  wieczorny cień róży.

To sasiadka Twoja , też pięknie
ubarwiona.
Lecz Twój aromat ma cudną woń.
Przegania inne , goni moje zmysły.

Kiedy Cię wdycham czuję opowieść
jaką ze sobą niesiesz i nie wiem
czy to ja jestem przezroczysta ,
czy to Ty tak delikatnie czysta.

Pogrążona w czar chwili
nie potrzebuję niczego tylko
następnego spotkania wieczornego
seansu aromatycznego u boku Twego.

Bo ty jak zjawa wieczorem
przyjaźnią darzysz a rano śpisz
lekceważąc mnie i ogród cały.
A ja tak bardzo spragniona

Wciąż Cię wołam , wołam.
0
31 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 4 lata temu
żeby opisać woń Matejki nie trzeba być {Poetą :))p
leopard 2 4 lata temu
szkoda że nie mogę PEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
EEEEEEEEE
EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE{P
K
kaja-maja 4 lata temu
jak maciejka pachnie
tak nie Maciejowe oczy ma
jak różowieje i fiolecieje
nie kwiatem a wybujanym chwastem w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie