„Pośród deszczu”

O życiu
Kolejny raz spływają po
policzku łzy.
Cicho płacze gdy śpisz. Ty.
Kolejny raz zraniona
słowem, odczuwam ten sam ból.
I wciąż szukam usprawiedliwienia,
lecz nie znajduję w tym pocieszenia.
Zawsze twierdzisz że przesadzam,
to nie ja się od Ciebie odwracam.
Wsparciem Twoim krytyka ,
zawiodłam Cię, choć to dla mnie
trudna rzecz.
Być może nie sprostam Twym
wymogą,
może powinnam iść własną drogą?
Powoli stajesz się trucizną.
Jestem zmęczona swoją słabizną ,
lecząc bliznę za blizną.
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 1 rok temu
nie sprostam Twoim
wymaganiom
stajesz się trucizną.zmęczona
słabością,
otwieram blizny
sięgające korzeniami szarej tanki
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie