Serce

Melancholia
I pękło serce stalowe,
Co miało być silnie i trwałe,
Więcej nie zniosę - przepraszam -
Me serce jest kruche i słabe.

W nic już nie wierzę
I nie mam nadziei,
Żałuję każdego dnia,
Że czasu nie powstrzymałam -
Dlaczego czas wciąż trwa ?

I w beznadziei utkwiłam,
Bezwolnie, w obojętności
Każdego dnia biernie dryfując
Ku nowej codzienności…

Umarło serce nazbyt zwyczajne,
By miało być kochane,
Pragnęło kochać Cię najszczerzej -
Zostało podeptane.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie