Od siebie
W domu bez klamek siedzi miłość.
Chłodne podniebienia.
Cukierki rozsypane.
Miejski skowyt przytłacza mnie.
Ale jeśli wyjdę do tego mrowiska mogę zginąć.
W nogach zdrętwiałych chyba utkwił głaz.
Chłodne podniebienia.
Cukierki rozsypane.
Miejski skowyt przytłacza mnie.
Ale jeśli wyjdę do tego mrowiska mogę zginąć.
W nogach zdrętwiałych chyba utkwił głaz.
.
.