Drabina Jakubowa

Egzystencjalne
zapachniało jeżynami
to był twój zapach
to i kiść winogron
zapomniana w twojej dłoni
szła na zatracenie na przepaść

wypuść mnie
czułem jemiołę i goździki
mogłem cię wtedy pocałować
lecz nie chciałem żebyś została matką
wiesz, nie jestem taki zły

królowa łez
patrzy przez
przeźrocze

tu każdy
miły
jej okiem
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie