Bóg na nierybach

O wierze
spuściłeś mi z nieba
cienką żyłkę jak na uklejki
połknąłem haczyk
co z tego

nie wdrapię się
po śliskim nylonie
boli mnie już warga
mam przecięte palce
wierzgam się
wciągaj mnie Panie

wyciągnij mnie z wody
przecież nie jestem rybą

tonę
błagam
teraz
zacinaj!

weź Panie mocny podbierak
od grzechów
jestem ciężki
5
67 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

TeophilusLupus 13 lat temu
dzięki zorrro, niepysznie powiem, że też mi się podoba :)
o, i stałem się ciut cięższy ;)
copelza 13 lat temu
pomysł niegłupi, ale nie można się wierzgać. wierzga się czymś.
TeophilusLupus 13 lat temu
copelza, ja akurat wierzgałem sobą. nie miałem z tym problemu
mkc47 13 lat temu
tyle że haczyk za tępy:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie