Kucyki

Miłosne
Gdzie ta dawna zima,te śniegi
gdy wkładałem zimowe pepegi
i szybciutko biegłem do kolegi,
na czymkolwiek tylko się dało
z górki po śniegi się zjeżdżało
i nam ciągle tego było mało,mało.

No a wiosną gdy się zieleniły łąki
zrywało się stokrotki i dzwonki,
potem cudny wianuszek zaplatało
i na główkę dziewczyny zakładało.
Byłem taki trochę nieokrzesany,dziki,
i uwielbiałem ciągnąć Ją za kucyki.

Lecz gdy nadeszła piękna jesień,
no powiedzmy że był to wrzesień,
spadały z drzew żołędzie,kasztany,
świat był cudny jak namalowany.
Chociaż nie mieliśmy co dziś kasy
to najmilej wspominamy tamte czasy.

Dzisiaj ten i tamten świat,to dwa światy,
lecz na łączce rosną takie same kwiaty,
nie jestem już taki nieokiełznany i dziki,
nie ciągnę już mej pani żonki za kucyki,
Chociaż szron pokrył już moje skronie
do do tamtej panienki miłość nadal płonie.

Teraz tylko spacer w parku i ławeczka,
lecz obok ciągle ta sama panieneczka.
Niech mi mówią żem sentymentalny dziad,
lecz mi bardzo brak młodzieńczych lat.
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 miesięcy temu
to jakbym słusłyszała słowa wójka Henia
te kucyki jak ogon konia a ty masz dwa takiew:):)
jeszcze się w nie czeszę albo jedną kitkę
bez tapirugoden retreievera w:)
kitę też umię zadrzeć lepiej jak japonka
choć japonek się nie wstydzę
krok mam większy jak one w:)
T
Tanatos 11 miesięcy temu
Dziękuję Kaju,moja młodość była bardzo,ale to bardzo burzliwa i nie zawsze była miła,3/4, moich rymowanek to ubrane w słowa dawne i obecne wydarzenia.Pozdrawiam.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie