Jesienny romans

Natura
Nie wiem kiedy,,skąd i jak,
przyfrunęła jesień niby ptak,
zaszumiała drzewa gałęziami,
postrącała żołędzie i kasztany,
po czym udała się z liśćmi w tany.

Z razu swawoli delikatnie i powoli,
po chwili zaczyna taniec chocholi.
Wznoszą się wysoko, aż do nieba,
i już spokojnie z liściem się koleba,
tam miłość wzajem sobie wyznają
i już tylko na panią zimę czekają.
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 3 lata temu
a może zamiast 'ptak i zaszumiała' niczym ptaki,drzewa rozkołysały gałęziami ,żołędzie postącały kasztany i udały się z jesienią w tany w:) tak to widzę w:) z wiatrem Tajfunem mają taniec chocholi wpier od walca poprzez tango ,czaczę tańczą i na polce zycie tracą w:):)
gizela1 3 lata temu
...zdał mi się Chopin grający
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie