Pustelnik

Melancholia
Zimna skamieniała na świat dusza
Ciszy głosu otoczony murem słucha
Pośród populacji domu nie szuka
Bocznym torem się porusza

Uciec zniknąć,rozwinąć skrzydła ulecieć
Oczekiwanie by śmierć przybiła pieczęć
Obcym pozostanę na tej planecie
Duchem w życiem tętniącym bezkresie

Naznaczony zanurzony w przekleństwie
Gdy zjawia w popiół obraca wszelakie miejsce
Z dala trzymać zaszyć skrzętnie
Zawżdy zważać na bycie odmieńcem
Szukał znalezść nie je wstanie
Zrozumienie rzekł westchnął-ruszył dalej
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
masz tu kilka perełek, ale zawżdy zważyć na bycie odmieńcem to diamencik wielkości kurzego jaja.
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie