Na przekór

O życiu
Na kompanie się składamy
W różnych liniach rozstawiani
Pierwsi tworzą plener stały
Dalej tkwią ci zapomniani

Stojący w ostatnim szeregu
Duchów postać pozyskali
Krzyk jeden rozpaczy i gniewu
Bez odzewu w tłum posłany

Drugi poszedł w jego ślady
Głośniej jeszcze rzucił hasło
Tu jestem! zmuszon wrzasnął
Głowami pozostali pokiwali
Odwagi na czyn nie zebrali

Trzeci w końcu nie wytrzymał
Zaczął naprzód przeć
Twarz za twarzą przy tym mija
Ignorując za plecami śmiech
Gdy na czoło przedostał się
Schował do pochwy swój miecz
1
36 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 14 lat temu
W sumie nic dodać, nic ująć.
copelza 14 lat temu
ja nie mogę komentować szanownego kolegi. jestem naprawdę fajny facet, możesz śmiało napluć mi w twarz.
S
Szekspir93 14 lat temu
copelza nie mam takiego zamiaru:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie