Pogubione pióra

Egzystencjalne
Ten ptak
Co się z czystością nieba stapiał
I głębi dodawał nieskończoności

Co dzikości wiatru hymn układał

Requiem śpiewa teraz
Pogubionych piór

Ten ptak
Który chłodom świtu
Akompaniując
Oddawał myśli pogubione
Pośród kropel rosy

Teraz
Klekocze jak wagon
Ideom równym
Jak kolejowe podkłady

Ten ptak
Podzielić musi ikarowy los
Bo słońce
To już pierścień ognia

Nie gwiezdny pył
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 7 lat temu
co tam w Toruniu słychać .byłem tam kiedyś na armii ludowej w jw
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie