Siedem miliardów masochistów

Egzystencjalne
1

Anioły upadły
spadły prosto z nieba
wloką się po mieście
żebrząc o kromkę chleba

Anioły upadły
nie brak mi sumienia
lecz to zdarzenie
jest bez znaczenia

2

Niestraszne mi cierpienie
rześki ból otwarcia powiek
napełnia mnie on istnieniem
tłumaczy pojęcie ,,człowiek’’

Nie umrę z rozczarowania
klęska to wola istnienia
powstałem właśnie z ziemi
silny skutkiem cierpienia

3

Nie szukam zrozumienia
ja dążę do celu
ludzi są miliardy
lecz ludzkich niewielu

To głupie lecz zrozum
boję się zrozumienia
najgorsza jest bowiem
godzina zwątpienia
6
132 odsłon 10 komentarzy

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
zwątpienie może być baaardzo twórcze
pańcia 13 lat temu
z tą siłą wskutek cierpienia ostrożnie. Ogólnie - bardzo dobry tekst. Tylko chyba jednak żebrząc. Pozdr.
Starson 13 lat temu
Rzeczywiście, mój błąd, bardzo dziękuję :)
gizela1 13 lat temu
masochizm?-- może to przystosowanie do warunków łomotu
Starson 13 lat temu
Raczej (tu) zamiłowanie do łomotu, jak dla mnie
gizela1 13 lat temu
a skąd się bierze zamiłowanie do takich form spędzania czasu ?hi hi hi
gizela1 13 lat temu
ma swój sens to poddanie się cierpieniu ---przymusowe --jeśli istnieje to ma swoją rolę --żadna fanaberia
Starson 13 lat temu
To nie jest poddanie się cierpieniu, tylko świadome wykorzystywanie go. Tak, tak, można jarać się cierpieniem :)
gizela1 13 lat temu
powierzchownie rozumiesz problem masochizmu
Pain 13 lat temu
i mnie się też podoba. za to oczywiście plus dla Ciebie
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie