45. Niedopowiedzenia
szukasz mimo woli szczęścia
tam gdzie ludzie kamieniują
nawet swoich podopiecznych
za wszystko, najczęściej za błędy
stoisz z nimi w dusznej kolejce
po czasie rzucasz z nimi mięsem
dostosowywać się, to takie sztuczne
gdy serce nie ma nic do powiedzenia
I tylko smród, i smog i ignorancja
dusi powoli, gdy pytasz za jakie grzechy
wstajesz i zapominasz, zasypiasz
i budzisz się na strychu w bałaganie
I myślisz sobie, o cholera, faktycznie
nie masz nic do powiedzenia
bo już nawet nie ma chęci
następnego razu już może nie być
zamknij drzwi i zrób rachunek sumienia
a może zniknął niepotrzebne słowa
tylko pamiętaj, nie dopowiadaj
zło czai się za rogiem
tam gdzie ludzie kamieniują
nawet swoich podopiecznych
za wszystko, najczęściej za błędy
stoisz z nimi w dusznej kolejce
po czasie rzucasz z nimi mięsem
dostosowywać się, to takie sztuczne
gdy serce nie ma nic do powiedzenia
I tylko smród, i smog i ignorancja
dusi powoli, gdy pytasz za jakie grzechy
wstajesz i zapominasz, zasypiasz
i budzisz się na strychu w bałaganie
I myślisz sobie, o cholera, faktycznie
nie masz nic do powiedzenia
bo już nawet nie ma chęci
następnego razu już może nie być
zamknij drzwi i zrób rachunek sumienia
a może zniknął niepotrzebne słowa
tylko pamiętaj, nie dopowiadaj
zło czai się za rogiem
swoich podopiecznych
tak śmierdzą nienawiścią
że trują powietrze zwane smogiem
też za rogiem nie tylko śmierć czeka
ale w pomieszczaniach
gdzie kominy kominiarza nie widzieli
bo on też chce mieć czyste rączki w:)