s.o.s dla poezji!

Poezjo!, muzo!
natchnionych matko
sztuko wspaniała, umiłowana
wśród słów cudownych i wyszukanych
twa postać wdzięczna, strojnie ubrana
mieszkanie twoje za kręgiem tęczy
drogę do niego uśmiechy mierzą
zazdrośnie strzeżesz marzeń tajemnic
ci co nie czują tam nie dobieżą
zwątpił dziś w ciebie zwodniczy świat
zdradzieccy ludzie już zapomnieli
jak wiłaś barwny bukiet wśród traw
z wiatrem biegałaś wśród sadów, kniei
różowe szkiełko na szklane oko
pozamieniali bo się ziściło
marzenie dawnych minionych lat
co filozofom niegdyś się śniło...
i niczym dziwkę obdarli z szat
niwecząc cnoty i gwałcąc siłą
zapominając czym twarz i wstyd
w strzępach znajdując co pięknym było
dzisiaj instrukcje wierszami zowią
ranią bezduszną słowa prostotą
zabija ciebie żelazny absurd
gnębi do bólu techno brzydota

***
Czyż nie ironią losu to jest
że pasierbica twoje ma imię
dzieci twe krukom teraz podobne
chowają głowy trochę wstydliwie
patrząc jak trup twój sępom pokarmem
ich cielsko szpetne szczątki twe skrywa
chmury upiornie patrzą i łkają
po niebie ściele czerń rozpaczliwa

Cierpienie, rozpacz widok ten rodzi
mglista nadzieja, świtu ni śladu!
3
66 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

biedroneczka 15 lat temu
OJ !-tu się z Tobą zgodzę ,,ci co nie czują tam nie dobieżą"
właśnie w dobie internetu rzadko kto sięga po poezję,wyparły ją inne środki przekazu.Do poezji dokładają muzykę i już ma inny wydźwięk,tylko tej refleksji już brak.Sama słucham poezji śpiewanej i w różnych gatunków muzycznych do których próbują dopasować poezję i głowię nie raz jaki kicz z tego wychodzi.Jestem za plusem,podoba mi się.
Spoks 15 lat temu
Dziękuję (biedroneczka).
Dokładnie to chciałem w tej strofie powiedzieć.
Najpierw powinniśmy czegoś doznawać, doświadczać zauważać, a dopiero potem starać się to wyrażać.
W/g mnie poezję tworzy się wówczas, gdy powstaje relacja zrozumienia pomiędzy autorem a czytającym który powinien doznawać podobnych bądź przybliżonych do wyrażanych nastrojów/stanów.
Takie jest moje zdanie, ale też to jeszcze nie wszystko...
:))
muszelka 15 lat temu
Wyobraznia Cię poniosła Spoks.W pozytywnym sensie zresztą.Szkoda tylko,ze nie zachowałeś jednolitej formy.Zabawne porównania sprawiły,że przeczytałam do końca.A sam wiesz,dlaczego mogłabym nie przeczytać. ;) Tym razem ocena jest neutralna.
Spoks 15 lat temu
Skoro tak uważasz (muszelka), to sklecę to w całość, oddzielając jednak zakończenie które stanowi jakby dopowiedzenie, dodatkowy element.
Co do przeczytania?...hmmm...domyślam się że chodzi ci o rymy.
Cóż! Zasiało u mnie ich gęsto, ale i białych mam kilka!
Więc mam nadzieję że ostatecznie ciebie nie zrażą. :)
muszelka 15 lat temu
Przepraszam wyraziłam się niejasno.Nie chodziło mi o ujednolicenie formy w sensie ujednolicenia wiersza w całość.Chociaż po przeróbce też wygląda interesująco.Przed edycją zwróciłam uwagę na pierwszy wers,który jakby odstawał od reszty,choćby dlatego,że jako jedyny miał aż dwa wykrzyknienia.W jednym wersie to aż nadto.Niejednolita forma to miałam na mysli to,że miał nieregularne zwrotki,a że wiersz Twój jest rymowany,pomyślałam,że regularna forma zrobiłaby lepsze wrażenie choćby wzrokowe.Możesz być spokojny,póki piszesz z sensem takie wiersze mnie nie zrażają i zawsze to jakaś odskocznia od codzienności.Czasem dobrze jest poczytać coś, czego nie trzeba długo interpretować.To tak jakby obejrzeć 'Dziennik Bridges Jones' lub 'American Pie' zamiast "Pachnidła".
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie