Apologeta
Pewien Ludwik z YouTuba, tradycjonalista
W Szeolu zawzięty, kontra Maj-biblista
Zaaferowany "dobrem"
Świętą wznosił kobrę
A miłość braterska kapała mu z pyska!
Pewien Ludwik z YouTuba, fan piekielnych kar,
Tłumaczył swój Szeol na ogień i czar.
Majewski go drażnił,
Więc Ludwik się zbłaźnił –
Aż piana na ekran spłynęła jak szkwał!
W Szeolu zawzięty, kontra Maj-biblista
Zaaferowany "dobrem"
Świętą wznosił kobrę
A miłość braterska kapała mu z pyska!
Pewien Ludwik z YouTuba, fan piekielnych kar,
Tłumaczył swój Szeol na ogień i czar.
Majewski go drażnił,
Więc Ludwik się zbłaźnił –
Aż piana na ekran spłynęła jak szkwał!
Dwa limeryki w odpowiedzi na emocjonalny atak pewnego internetowego apologety na profesora-biblistę, który słusznie wskazuje, że Szeol nie oznacza piekła (ale tak został przetłumaczony w polskiej Biblii). Forma lekka, treść gorzka – bo kiedy „miłość braterska” cieknie z pyska, warto przypomnieć, że prawda nie potrzebuje piany.