Wiosennie i pszczołowo
Wyszło słońce, rozgrzało ziemię promieniami
Pszczoły, wciąż pijane snem, powstawały
Gdybym umiała, namalowalabym je z mieczami
Wracające z wojennej wyprawy
Pąki rozkwitających drzew
Byłyby ucztami dla bohaterów
Spływający z nich nektar kroplami
Łagodziłby pragnienie wojowników
Motyle na trąbkach grałyby fanfary
Kłaniałyby się pszczołom
Rozganiając muchy i komary
Robiłyby przejście ku zamku wrotom
Tam królowa miodową pałeczką
Skinęłaby na swoją wierną gwardię
Z medalami i dumnie wypiętą piersią
Byłoby im na pewno bardzo ładnie
Nie umiem jednak rysować
Opowiem więc tylko skromnie
Jak traktować powinniśmy pszczoły
Gdu budzą się na wiosnę.
Pszczoły, wciąż pijane snem, powstawały
Gdybym umiała, namalowalabym je z mieczami
Wracające z wojennej wyprawy
Pąki rozkwitających drzew
Byłyby ucztami dla bohaterów
Spływający z nich nektar kroplami
Łagodziłby pragnienie wojowników
Motyle na trąbkach grałyby fanfary
Kłaniałyby się pszczołom
Rozganiając muchy i komary
Robiłyby przejście ku zamku wrotom
Tam królowa miodową pałeczką
Skinęłaby na swoją wierną gwardię
Z medalami i dumnie wypiętą piersią
Byłoby im na pewno bardzo ładnie
Nie umiem jednak rysować
Opowiem więc tylko skromnie
Jak traktować powinniśmy pszczoły
Gdu budzą się na wiosnę.