Nieco inaczej...

Tęsknota
To ty tchnąłeś we mnie życie
Przy tobie czułam znów
Z surowej gliny ulepiłeś mi duszę
Olejną farbą
Wygiąłeś moje usta w górę

Łzy zalśniły na końcach rzęs
Serce zatrzymało na moment bieg
Oddech urywał się bólem w piersi
Gdy dotyk twoich dłoni
Kształtował na nowo mnie

Do tej pory wiatr nie grał w moich włosach
Blask gwiazd omijał oczy
Wiele mi dałeś i zawsze będę czekać
Najmniej doskonałe ze wszystkich twoich dzieł
Na powrót twój... Lub obojętności.
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie