Za Tobą pójdę wszędzie...

Patrzę- krew na posadzce, nóż nieopodal

Wchodzę- Ty toniesz w morzu krwi

Krzyczę- Ty nie odpowiadasz

Dotykam- Ty nie czujesz

Brudzę się- czym Ty jesteś skąpany

Przytulam w milczeniu

Wychodzę- chwytam nóż

Wracam- kładę się koło Ciebie

Splatam palce naszych dłoni

Niczym w hipnozie całuję martwe ciało

Krwawa łza spływa po policzku

Wymierzam i zadaję cios

Ostatnie spojrzenie

Jesteśmy już razem

Chciałeś uciec ode mnie

Nigdy nie pozwoliłabym Ci na to Kochany
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie