przekrwienie

Świat
plac czerwony faluje chusteczką znad grobu.
sasza zabawia się wydmuchując grudki ziemi z nosa,
jego zziębnięte ciało szeleści, zgina się i łuszczy.

w głowie saszy wściekle kołtunieją pomysły, a tysiące
żyłek wiruje z zakrzepami. to coś, nie odpływa. przekrwienie,
to ta pewność, że dziecko przepadło.

moskwo, w umierającej głowie saszy. kopulujesz z zachodem
- czarna, dumna, niesyta. twoją pierś jak order, zdobią rana
i przyssane do niej, mięsiste wargi matrioszek.

nażryjcie się, krwiożercze suki. to miasto nie zasypia, nie śni,
gaśnie o północy. bóg wykręca żarówki.
6
52 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Młoda 14 lat temu
szkoda, że poezje nie zachowują oryginalnej wersyfikacji...ale to nie zmienia faktu, że jestem pod wrażeniem
hazal 14 lat temu
zdobi rana,albo zdobią rany, świetne,lecz zakończenie mogłoby być po gaśnie o północy,pozdrawiam.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie