zamknięte w dłoniach
zamykam ciszę
w zmarzniętych dłoniach,
by wypuścić zaraz
białego gołębia
w skórze jastrzębia
zamykam spojrzenie
jednym wspomnieniem
niech nie wraca już więcej
ale ty skradnij raz jeszcze
moje małe serce
w zmarzniętych dłoniach,
by wypuścić zaraz
białego gołębia
w skórze jastrzębia
zamykam spojrzenie
jednym wspomnieniem
niech nie wraca już więcej
ale ty skradnij raz jeszcze
moje małe serce