the end

Od siebie
nadchodzi mój koniec
w przeszłości szukam
chwili wytchnienia
jak barwny motyl sunący
ku tęczowym łąkom
moje ukojenie...

w twoich ramionach
roztapiałam się jak masło
wtulona w ciszę
przerywaną biciem
jak zegar tykającego serca
moje życie....

ty po prostu ty
poza tobą więcej nikt
zawsze tylko ty
całą sobą jestem
jak stróż obok
choć mnie nie widzisz
moja miłość...
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
Renatko nie ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie