antidotum

Miłosne
jesteś moim antidotum
na samotność,ból i łzy
wieczorami po pokoju
krąży słodka bezsenność
ciepło Twego ciała
obezwładnia mnie

powiedz proszę,
czy tak podoba ci się?

ktoś na górze,
ktoś na dole
zawsze musi być,
ale zawsze chciałam-
chcę tylko z tobą żyć

już odliczam chwile
a z nimi noce i dni,
aż za tych kilkanaście
marnych momentów
zamienić na resztę istnienia
aż po kres naszej
ziemskiej wędrówki

moje boskie antidotum
w tobie,najdroższy ukryte
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie