Jazz

unosi się w barowym dymie
nad gwarem głosów
gromadząc pod rzęsami

rozmarzenie
rozsiada jak u siebie


palcem przy palcu kokietując
naciskane powietrze

dla niego przemieniam się
w naczynie po którym
tak pięknie przelewa vibrato
z tęsknoty za cygaretką
swingiem
za małym grzechem


dźwięczne wschody
czarno białe zachody klawiszy
przynoszą melancholię
uciekając przed figlami
smyczka na kontra
basów przestrzeniach

nie tylko w czerwonej dzielnicy
sprzedaje się miłość
do rozwiązłej melodii
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie