Zbłądzeni
I jadą zamknięci w metalowych skrzyniach,
mijając się nawzajem z twarzami zastygniętymi
w bezruchu,
pędzą donikąd sami nie wiedząc
po? dlaczego?
lecz i tak gnają i gnać będą,
bo siły najmniejszej nie mają..
mijając się nawzajem z twarzami zastygniętymi
w bezruchu,
pędzą donikąd sami nie wiedząc
po? dlaczego?
lecz i tak gnają i gnać będą,
bo siły najmniejszej nie mają..