Żyłeś szybko, umarłeś młodo...

O przyjaźni
Żyłeś szybko, umarłeś młodo
Towarzyszu nocnych wędrówek
Ochrzczony w pierwszych łzach rozsądku

Przyjacielu!

Pewnie przez to,że tak zajadle
Sypałeś popioły spalonych liter
Na rozgrzaną , dumną głowę

Czy aby nie zbyt staranie
Układałeś symfonię Nadzieji
Z tłumów epileptycznych Nerwów?

Warto było, przemieniać bezczelnie
Wody zwątpienia
W wino o smaku niepobitej Dumy?

Przyjacielu!

Żyłeś szybko, umarłeś młodo
Ledwie zaczynając dorosłe życie
Pełen zdrowia i boskiej iskry

Spoczywaj w spokoju
Spokój, rzecz którą zuchwale kradłeś...

Bracie...

Ku pamięci przyjaciela
Nazywał sie Wyrzut Sumienia
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie