Z ciemnego snu

Egzystencjalne
na polnej trawie moje łoże
w objęciach wiatru tuż z wieczora
gdy wszystkie gwiazdy jakby z głębi
świeciły blaskiem w stu jeziorach

i tylko wicher cicho szepcze
i mówią kłosy jednym chórem
że wszystko co ma stały korzeń
tak pragnie wzbić się prosto w górę

oddałem serce letniej ciszy
przemierzam wzrokiem toń kosmosu
i płynę tratwą po swym stepie
słuchając echa dawnych głosów

gdy słońce zajdzie już na zawsze
pozwól mi poczuć zapach trawy
będzie mi łatwiej się przedostać
z ciemnego snu do blasków jawy
5
36 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
noc nie jest dobra gdy brak twojego słońca jak też stabilny fundament nie tylko wieki przetrwa w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie