Spalone mury

Wspomnienia
znów wywołuję zeszłoroczne zdjęcia
gdy słońce wgryzało się w mury miasta
spalony trawnik nie pozbył się śladów
nie wyschły krople ostatnich pocałunków

życie widnieje rozwieszone na plakatach
kilka dawnych scenek powielone kalki
przesiąknięte deszczem zmurszałe arkusze
nie chcą spłynąć rynną do brudnych potoków

rozdrapałem ściany aż do wrót tajemnic
tuż za nimi światło tak znanego słońca
wszak to jest to samo które gryzło mury
swądu spalenizny już nie będzie końca
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
bo widzisz, po wywoływaczu, trzeba do utrwalacza, potem kąpiel wodna i suszenie, wtedy wychodzą ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie