Mały promień

Tęsknota
słońce maluje szczyty bloków
ozdabia złotem szarość ulic
pragnie samotnych i umarłych
do swego ciepła dziś przytulić

umarłym listkom daje życie
drzewom znów wręcza ich korony
poprawia wygląd temu światu
który jest wciąż tak oszpecony

jeszcze wieczorem widać jasność
lipcowe niebo nie zna mroku
pod jego skrzydłem zakochani
na noc znaleźli swoje lokum

a ja gdzieś stoję pośród ciszy
słońce omija mnie z daleka
lecz będę aż do końca świata
na mały promień sam wciąż czekał
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 10 lat temu
zmieniłbym cały wiersz na bełkot... :| - byloby ciekawiej ... :(
iśka 7 lat temu
Niezwykle poruszający wiersz z polotem napisany,nic bym w nim zmieniała:)pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie